Jestem kosmetyczną rozpustnicą :D Nigdy nie mam otwartego jednego produktu z danej kategorii. Jest to moją zmorą, ale też błogosławieństwem, ponieważ zawsze mam zapas. Przygotowana na najgorsze – jedno z moich imion J
Swojego czasu byłam uzależniona od
box’ów kosmetycznych. Ok, nadal posiadam wspomnianą cechę, jednak teraz się
ograniczam. Przyczyniło się do tego przejrzenie moich złóż. Powiedziałam dość!
Trzeba najpierw wykorzystać, a potem się rozglądać.
W jednym z magicznych pudełek od Preety Box znalazłam puder do mycia twarzy z glinką niebieską i bławatkiem. Jest to wersja całkowicie naturalna. Produkt stworzony został przez Kasię z bloga Mineralny Świat Kasi.
Oooo ludzie, jakie ona cuda tworzy J Kosmetyki przez nią wytworzone nie jest wcale tak łatwo dostać. Można się wymienić, wygrać lub
trafić w boxie. Nie ma sprzedaży J
Mam niecny plan kiedyś się uśmiechnąć po inne cuda, ale na razie ban. Wszystko
co widzę na blogu jest takie piękne, pachnące i naturalne. Natura górą :D
Przechodząc do mistrza ceremonii.
Puder wykorzystałam na 4 użycia. Jak widać, nie jest to jakaś super duża próbka, ale na wstępna ocenę wystarczy .
Użycie jest banalnie proste.
Zwilżamy dłonie, wysypujemy puder i myjemy całą buzię kolistymi ruchami. Jeśli
nie zrobi się odpowiednio „śliski” dodajemy trochę wody. Podczas użytkowania
wyglądamy jak smerf. Śmiałam się jak głupia podczas pierwszej próby :D
Następnie zmywamy i tyle.
Trzeba trochę uważać żeby niczego nie dotknąć, bo puder troszkę brudzi. Do tego pilnuj bławatka! Mała bestia potrafi nieoczekiwanie uciekać :D
Co mogę powiedzieć po swoich
testach?
Produkt jest bez zapachu i smaku J Trzeba uważać podczas
nasypywania, żeby nigdzie nam nie latał. Wiadomo – sypki. Po użyciu skóra jest
przyjemna w dotyku, nie ma uczucia ściągnięcia.
Nie zauważyłam żadnych efektów
ubocznych. Nie niweluje także trądziku, zaskórników. Po prostu cudo do mycia i
pozbycia się zanieczyszczeń ze skóry.
Jedną wadą jest fakt, że nie radzi
sobie z mocniejszym makijażem. Raz użyłam go podczas pozbywania się mocno
kryjącego podkładu
i puder poległ. Musiałam użyć dodatkowo żelu.
i puder poległ. Musiałam użyć dodatkowo żelu.
Poza tym jednym faktem, nie wiedzę
żadnych innych wad. Jednak, jak wspominałam, nie testowałam go zbyt długo.
Polecam na lato, do odświeżenia
spoconej skóry, czyli idealny na teraz Jego delikatność na pewno będzie na plus. J
Używałaś/łeś kiedyś pudru do
twarzy? Dla mnie to był pierwszy raz i chcę więcej J Mam parę glinek w domu – czas
na magię :D
High wings sowixy J
High wings sowixy J
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz